Spotkanie dla kandydatów do bierzmowania

Z powodu trudności technicznych kilka osób nie mogło się połączyć.
Spróbujemy kolejnym razem udoskonalić to spotkanie.

Proszę sobie przeczytać.

SPOTKANIE DLA KANDYDATÓW DO BIERZMOWANIA (14.11.2020)

Na ostatnim spotkaniu mówiliśmy o znaczeniu Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny.

Każdego dnia docierają do nas różne informacje, bardzo wiele z nich jest złych (dotyczą wypadków, chorób, śmierci, wojen, krzywdy, przemocy…..).

Bóg pragnie także do nas skierować swoje słowo. Chce przekazać nam dobre przesłanie. I pomimo tego, że Pismo Św. spisane zostało 2000 lat temu, a wcześniej spisywane przez blisko 1500 lat, to w swoim przesłaniu nie straciło na aktualności.

Dziś Bóg chce nam przypomnieć o swojej Miłości. O tym, że Jego miłość do człowieka, do mnie i do ciebie jest niezmienna i bezwarunkowa. Co to oznacza, że cokolwiek uczynilibyśmy dobrego, Jego miłość nie będzie większa – bo już jest nieskończenie wielka. I z drugiej strony – cokolwiek w swoim życiu zrobilibyśmy złego – Jego miłość nie zostanie od nas cofnięta. Bóg nie zmienia swojej decyzji opartej na Jego miłości.

Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem Cię po imieniu: tyś moim! (Iz 43, 1) Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nigdy nie odstąpi od ciebie mówi Pan (Iz 54,10)


Bóg Cię kocha! To twierdzenie jest fundamentem naszej wiary. Wydaje się, że w naszym chrześcijańskim życiu słyszymy te słowa zbyt często lub zbyt rzadko. Zbyt często, by się do nich przyzwyczaić, a może zbyt rzadko by im uwierzyć. A prawda jest taka, że jeżeli doświadczysz osobistej i bezwarunkowej miłości Boga, który jest Twoim Ojcem, to Twoje życie się zmieni i nie będzie już takie nim usłyszałeś: jesteś kochany.

Czasami gdy jesteśmy w kościele, gdy uczestniczymy w jakiś praktykach religijnych, czy nawet wtedy gdy klękamy do modlitwy, czujemy się przed Bogiem bardzo anonimowi, dalecy i Bóg wydaje się też jakiś daleki. Tymczasem Boża miłość jest osobista. Pismo Święte często mówi o Bogu: Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba.

Twój Bóg to Bóg konkretnych osób, Bóg, który zna twoje imię, który mówi do ciebie: Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem Cię po imieniu: tyś moim! (Iz 43, 1) Gdybyś był jedynym mieszkańcem tej ziemi, to Bóg nie mógłby Cię kochać ani mniej, ani bardziej, bo właśnie TERAZ w tej minucie obdarza Cię całą miłością Boga wszechmogącego.

On cię dziś i każdego kolejnego dnia zapewnia: Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach. (Iz 49, 15-16a) Bóg składa obietnicę i zapewnienie. Jesteś moim ukochanym dzieckiem. Jesteś chciany i zaplanowany, od zawsze znam twoje imię, jesteś moim upragnionym dzieckiem. Twoje imię jest wyryte na moich dłoniach. Ono nie jest tam napisane, ono jest wyryte, nie da się go zetrzeć czy wymazać, jest zawsze przede mną, tak jak zawsze moja miłość jest z tobą. Nie ma minuty, sekundy kiedy bym o tobie nie myślał. Te słowa zachęcają, by do Boga zwracać się jak do najlepszego Taty, bo Jego miłość jest opiekuńcza, troskliwa, delikatna, Jego miłość może przemienić życie człowieka.

Bywa również tak, że wraz z naszymi doświadczeniami wynosimy przeświadczenie, że na miłość trzeba sobie zasłużyć, aby jej zaznać trzeba sobie najpierw na nią zapracować. Trzeba być jakimś albo zrobić coś, aby stać się godnym, by ktoś mnie pokochał. Jednak Boża miłość nie jest taka. Bóg kocha bezwarunkowo. On kocha cię dokładnie takim, jakim jesteś w tym momencie.
Twoja przeszłość, czy teraźniejszość ani to co zrobisz w przyszłości nie może sprawić, że Jego miłość odstąpi od ciebie. Bóg jest potężny, wielki, wszechmogący, jednak w całej swej potędze nie może przestać cię kochać. On nie kocha cię dla twoich zalet, ale kocha cię z twoimi zaletami. Nie przestanie cię kochać ze względu na grzech, które popełniasz. Bóg nie aprobuje zła, które czynisz, ale akceptuje cię i robi to z miłością. Bóg kocha cię nie dlatego, że jesteś dobry, ale dlatego że on jest Dobry.

 

Przypomnij sobie przypowieść o „synu marnotrawnym”. (Łk 15, 11-32)

Co byś zrobił na miejscu tego ojca? Wyobraź sobie sytuację, w której najbliższa ci osoba odwraca się plecami, zabiera to, co od ciebie otrzymała i wraca dopiero, gdy nie ma co jeść. Co mógłbyś czuć w takim momencie? (złość, smutek, zawiedzenie, rozgoryczenie…)

Dla ojca z przypowieści (a którym jest Bóg) nie ma to znaczenia, co się stało. skupia się tylko na tym,  że stał się cud – Jego syn się odnalazł. Syn ze smutkiem wyznaje, że nie jest już godzien nazywać się synem. Może masz już takie doświadczenie. Może czujesz, że zrobiłeś dużo zła, że wiele razy zawiodłeś, że Bóg się już tobą nie interesuje. to już nie ma znaczenia. Bóg wybiera dziś najlepszą szatę dla ciebie – szatę miłości, delikatności, zrozumienia i akceptacji. Wręcza ci pierścień mówiąc, że jesteś godzien miłości bez względu na wszystko.

 Bóg zna twoje serce i cała twoją historię, a jedyne czego pragnie, to abyś ciągle do niego wracał.

Przypomnij sobie cytaty z modlitewnego zadania. W taki sposób Bóg przemawia dziś do ciebie z kart Pisma św.


Jer 31,3 Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość.

Iz 54,10  Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.

 

Iz 49,15  Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie

 

Iz 43,4  Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje.

 

Rz 8,38-39  I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce,  ani co wysokie*, ani co głębokie*, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

Oz 11,1-4   Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu*. 2 Im bardziej ich wzywałem, tym dalej odchodzili ode Mnie, a składali ofiary Baalom i bożkom palili kadzidła. 3 A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. 4 Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę – schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go.

Ps 139, 1-16 

Panie, przenikasz i znasz mnie,

Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.

Z daleka przenikasz moje zamysły,

widzisz moje działanie i mój spoczynek

i wszystkie moje drogi są Ci znane.

Choć jeszcze nie ma słowa na języku:

Ty, Panie, już znasz je w całości.

Ty ogarniasz mnie zewsząd*

i kładziesz na mnie swą rękę.

Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,

zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.

Gdzież się oddalę przed Twoim duchem?

Gdzie ucieknę od Twego oblicza?

* Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;

jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.

Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki,

zamieszkał na krańcu morza:

10 tam również Twa ręka będzie mnie wiodła

i podtrzyma mię Twoja prawica.

11 Jeśli powiem: «Niech mię przynajmniej ciemności okryją

i noc mnie otoczy jak światło»:

12 sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,

a noc jak dzień zajaśnieje:

<mrok jest dla Ciebie jak światło>*.

 

13 * Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,

Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.

14 Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,

godne podziwu są Twoje dzieła.

I dobrze znasz* moją duszę,

15 nie tajna Ci moja istota*,

kiedy w ukryciu powstawałem,

utkany w głębi ziemi*.

16 Oczy Twoje widziały me czyny*

i wszystkie są spisane w Twej księdze*;

dni określone zostały,

chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

 

 

Pomyśl nad tym, że jesteś kochany/kochana przez Boga. On ciebie chce. Pragnie z tobą przebywać. Nawet kiedy błądzisz, to jak miłosierny ojciec czeka, wypatruje i biegnie na spotkanie z tobą.

Poszukaj w Internecie obraz namalowany przez Rembrandta “Powrót syna marnotrawnego”.
Widzimy scenę z przypowieści. Syn wyglądający jak żebrak klęczy przed ojcem w geście skruchy. Ojciec jest tym, który przyjmuje go do siebie. Nawet nie pyta o nic, nie karze się tłumaczyć, nie obwinia, nie osądza. Ma po prostu otwarte ręce, aby przyjąć syna.

Przyglądnij się dłoniom ojca na tym obrazie. Autor namalował je tak, aby pokazać nam że Bóg jest ojciec i matka, że kocha swoje dziecko jak oboje rodziców. Jedna dłoń (prawa) jest kobieca, a druga (lewa) męska.

Różne mamy doświadczenia także w swoich domach. Bywa, że jesteśmy pomijani, czujemy się niekochani, mamy świadomość, że już cos tyle razy przeskrobaliśmy, że może już nam nie chcą zaufać. Wizerunek Rembrandta utożsamia obraz matki i ojca. I nawet kiedy trudno go doświadczyć w swoim domu, to Bóg dziś chce cię zapewnić – JA CIĘ KOCHAM! Odkrywaj moją miłość.

Gdzie ją odkrywać?

– w zaufaniu, że dla Boga nie jesteś obojętny

 – w modlitwie, w której opowiesz mu o tym co jest treścią twojego życia

– w słuchaniu słowa, które jest aktualne

O miłości może mówić ten, który jej doświadczył, albo – tak jak Bóg – jest pełną miłością. To On stworzył Ciebie oraz ten świat z miłości, abyś mógł się rozwijać. jaka będzie twoja odpowiedź na tę miłość? Czy odpowiedzią będzie zasłuchanie się w to, co on ma ci do powiedzenia z kart Pisma św.? Dlatego bierz i czytaj. On zaprasza cię do modlitwy poniższymi fragmentami. Przypomnij sobie schemat tej modlitwy i zaplanuj sobie 7 kolejnych dni.

 
MINUTY PRZED BOGIEM
SCHEMAT:

1. Skupienie.
2. Modlitwa do Ducha Świętego.
3. Oddanie wszystkich spraw Bogu.
4. Przeczytanie fragmentu Pisma Świętego.
5. Zastanowienie się co Bóg chce mi dziś powiedzieć.
6. Prośba, dziękczynienie, uwielbienie Boga na podstawie tego fragmentu.

W TYM NAJBLIŻSZYM TYGODNIU ZNAJDŹ CODZIENNIE CZAS NA TAKĄ KRÓTKĄ MODLITWĘ SŁOWEM.

1.dzień   Iz 41,10
2. dzień  J 3,16
3. dzień  J 15,16
4. dzień  Łk 15,20
5. dzień  Mt 5, 45
6. dzień  Ef 3,20
7. dzień  1 J 4, 18-20

                                                                       ks. Łukasz Ślęczka